: startujemy : : nocna kuchnia : : multi-medialnie : : coctail towarzyski :

: newsy : : kontakt : : konkursy :

puby restauracje
kawiarnie kluby
pizzerie kawalerskie
dyskoteki bary
hotele online

www.nocnygdansk.pl/lokale.php?nrlok=106

Strefa Reklamy:




25-07-2006 | Golden Axe - Atari ST

Lipiec jest porą, gdy standardowo większość pracującej części społeczeństwa, udaje się na zasłużony urlop. Mi też się udało wyrwać kilka dni z zapracowanego życiorysu i znaleźć kilka chwil dla dawnych czasów. Te dawne czasy to komputerowe nasiadówki, które zapełniały sporą cześć żywota. Nieodmiennie kojarzą mi się z grupą pasjonatów skupionych wokół środowiska zwanego Sceną Atari ST. Pamiętne wieczory spędzone na robieniu dem, muzyk i innych równie ciekawych (z tamtego punktu widzenia) rzeczy.
Ale nie samymi natchnionymi muzykami i grafikami taki młody człowiek żył. Przede wszystkim się na takich komputerach GRAŁO!!!
Takim właśnie tytułem integrującym było Golden Axe w wersji na dwóch “playerów”.

Klasyczna arkadówka Segi typu beatem-all. Gra wrzuca nas w buty jednego z trzech bohaterów, który ma własny powód do “zakillowania"  głównego, złego bossa Death-Addera. Ten typ spod ciemnej gwiazdy, razem z siłami zła, porwał i uwięził króla wraz z córką. Mało tego!!! Dodatkowo buchnął legendarnego Golden Axe. I to właśnie Ty będziesz tym śmiałkiem, który naprawi całe wyrządzone przez tego bad-charaktera zło.
Gra jest z gatunku poziomych nawalanek, gdzie wybierając jednego z trzech “warriorów” idziesz w prawo i siepiesz tych złych. Do wyboru dostajemy  jeden z trzech charakterów (wojownik, krasnolud albo amazonka).  Od tego wyboru zależy jakim będziesz sie posługiwał asortymentem ciosów oraz jakie czary dostaniesz do nękania wrogów.
Pierwszym z nich jest postać krasnoluda z wielką siekierą. Kieruje nim chęć zemsty za śmierć brata-bliźniaka. Jeżeli wybierzesz barbarzyńcę, będziesz walczył za sprawę pomszczenia matki. Trzecią postacią do wyboru jest Kobieta-Amazonka. U podstaw jej zemsty leży rewanż za śmierć rodziców.
To chyba tyle w temacie nakreślenia tła fabularnego gry. Nowum dla tej tematyki gier była możliwość dosiadania różnego rodzaju wierzchowców. Smok, plujący ogniem, czy popularna “papuga” z zabójczym ogonem. Do tej pory pamięta się walkę o potwora, żeby móc bezkarnie atakować wroga z odległości. Drugą nowością była możliwość używania czarów. Każdy z naszych bohaterów ma możliwość zbierania niebieskich “choroba wie czego” i ładowania nim paska specjali. Czym więcej zebranych gadżetów tym mocniejszy specjal można było uzyskać. Patent naprawdę robił wrażenie, gdy rzucało się Amazonką cały dostępny arsenał i na arenę wlatywał wielki smok zionący ogniem. Absolutny POWER!!!

Z technicznym wykonaniem skupię się na wersji dla Atari ST. Statyczna grafika prezentuje się naprawdę doskonale. Duże i wyraźne postacie,  przepięknie rysowane tła. Ogólny wygląd różni się nieco od wersji aracde, m.in. dodanymi na górze i dole paskami z graficzną prezentacją informacji. W wersji automatowej (i amigowskiej również) informacje wyświetlane są bezpośrednio na obrazie. Niestety atarowską wersję nieco “skopali” pod względem scrolingu poziomego. O ile przesuw obrazu w pionie jest idealnie płynny, to przy przechodzeniu w prawo widać, że plansza przemieszcza się skokowo. Niestety na Atari scroll poziomy był za dużym wyzwaniem dla większości koderów skupionych w firmach. A przecież wystarczyło zajrzeć w pierwsze z brzegu dobre demo, by można było to zrobić bardzo płynnie korzystając z vsyncu. Ale jest jak jest i do reszty graficznego wykonania nie można sie przyczepić. Animacja naszych “hirołów” jest doskonała. Widać jak się zamachuje bronią, kopie przeciwnika czy też wykonuje specjala. Efekty czarów  np. wybuchy wulkanu też dają radę.
Przyszła kolej na tło muzyczne gry. Temat przewodni z tej produkcji jest jednym z lepszych w kategorii gier beatem-up. Mocno zapada w pamięć i jest wyznacznikiem dobrej muzyki w grach. Niestety za wersję ST wziął się David Whitaker. Ja naprawdę nic nie mam przeciw temu panu, ale to, co ten jakby nie patrzeć bardzo znany “fachowiec” sprokurował w tej wersji, woła o pomstę do nieba. Jako osoba odpowiedzialna do  wykorzystania potencjału chipu muzycznego zapakowanego do Atari, zupełnie się nie sprawdził. Następny “specjalista”, który powinien iść na naukę do muzyków udzielających się na scenie komputerowej.
Na jego obronę przemawia fakt, że efekty digitalizowane, są bardzo dobrze przygotowane. Jęk ofiar, szczęk oręża i całość efektów dźwiękowych bardzo dobrze buduje tło.
Czytając powyższe akapity można dojść do wniosku, że wersja na Dużego Atari prezentuje mocno nieciekawie. Tak jednak nie jest;) Niesamowita miodność tego tytułu nadrabia wszelkie niedociągnięcia. Na moją techniczną ocenę wpływa też fakt, że wiem co można z tego sprzętu wyciągnąć, a jak po macoszemu traktowali go deweloperzy.
Jednym słowem Golden Axe jest MOCARNYM tytułem, który warto sobie przypomnieć. Choćby grając na emulatorze  komputera odpalonym na blaszaku.

Ja teraz znikam do mojego odkurzonego z szafy Atari STE, by dalej wynajdować zapomniane perełki 16-bitowej rozrywki. Przy następnym opisie spotkamy się w walce przeciwko wrednym robalom, pod szyldem flagowej strzelaniny na Duze Atari, Wings of  Death.

Hospes




komentarze archiwalne

www.blaszanybebenek.com www.miastoaniolow.com.pl www.barbados.com.pl fahrenheit www.panoramarestauracja.pl friends www.quepasa.com.pl

: startujemy : : nocna kuchnia : : multi-medialnie : : coctail towarzyski : : newsy : : kontakt : : konkursy :

Właścicielem serwisu nocnygdansk.pl jest Agencja Reklamowa PROMONET24
Copyright - 2003-2014 - Gdańskie Vademecum Imprezowicza. Wszystkie prawa zastrzeżone