: startujemy : : nocna kuchnia : : multi-medialnie : : coctail towarzyski :

: newsy : : kontakt : : konkursy :

puby restauracje
kawiarnie kluby
pizzerie kawalerskie
dyskoteki bary
hotele online

www.nocnygdansk.pl/lokale.php?nrlok=106

Strefa Reklamy:




25-06-2009 | Razer Piranha Słuchawki Nowej Generacji...

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po tym jak kurier jak zwykle o nieprzyzwoitej porannej porze dostarczył mi paczkę z słuchawkami, to oryginalne, ciekawie zaprojektowane pudełko, charakterystyczne dla marki Razer. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje dotyczące słuchawek, ich specyfikację techniczną oraz kilka zdań od Roberta ‘RazerGuy’ Krakoff polecającego słuchawki, jako świetny zakup. Nie jednak pudełko jest najważniejsze, a jego zawartość. W środku znajdziemy słuchawki, instrukcję, naklejki promocyjne Razera oraz ulotkę. Rzuca się w oczy brak polskiej wersji językowej instrukcji, ale obsługa słuchawek i ich podpięcie do komputera jest tak banalnie proste, że nawet największy komputerowy laik powinien sobie z tym poradzić bez większych problemów.

Same słuchawki wyróżniają się od innych produktów dla graczy ciekawym i oryginalnym designem.   Przede wszystkim, w przeciwieństwie większości pozostałych na rynku słuchawek, Razer Piranha posiada małe muszle, niezakrywające w całości uszu. Ma to swoje plusy i minusy, ale o tym później. Słuchawki wykonane są z dobrej jakości plastiku, uwagę zwracają też wykończenia mające zapewnić wygodę użytkowania: pałąk słuchawek od wewnątrz wyłożony jest gąbeczka pokryta weluropodobnym materiałem, gąbki przy muszlach słuchawek mają skóropodobne wykończenia. W połączeniu z lekkością całego zestawu, efekt jest naprawdę niezły, jednak do czasu. Po dłuższym użytkowaniu i kilkugodzinnej sesji przy komputerze z słuchawkami na głowie zaczynamy odczuwać dość silny ucisk na małżowiny uszne.  Ciężko się do tego przyzwyczaić i jedynym rozwiązaniem jest zrobienie krótkiej przerwy.

Przy lewej muszli producenci umieścili mikrofon. Początkowo sprawia wrażenie topornego i mało elastycznego, jednak po chwili użytkowania okazuje się, że praktycznie na całej długości pokrytej wytrzymała gumą można go dowolnie wyginać i modyfikować jego położenie względem ust.

Słuchawki do komputera podpinamy za pomocą 3 metrowego kabla. Podobnie jak same słuchawki, również kabel zwraca uwagę swoim dokładnym wykończeniem. Prawie całość przewodu pokryta jest wytrzymałym materiałem, który zmniejsza ryzyko przetarcia lub przerwania kabla przy intensywnym użytkowaniu.  Ostatnia , około trzydziestocentymetrowa część przewodu jest rozdzielona na trzy części. Dwa kabelki minijack odpowiedzialne za prace słuchawek oraz mikrofonu, oraz kabel USB dzięki któremu logo Razera na muszlach i pilocie słuchawek świeci się na niebiesko.

Wspomniany pilot to pierwsze poważne niedociągnięcie, na jakie natrafiłem podczas testów Razer Piranha. Znajduje się na nim włącznik mikrofonu oraz pokrętło odpowiedzialne za głośność słuchawek. Brakuje na nim oznaczeń i często zdarzało się, że chcąc ściszyć słuchawki, pogłaśniałem je, nie wiedząc, w która stronę powinienem przekręcić pokrętło. Jeszcze gorzej jest z przyciskiem odpowiedzialnym za mikrofon. Brakuje oznaczeń informujących, w jakim trybie mikrofon jest w danej chwili, a dodatkowo przycisk ma tendencję do przesuwania się bez udziału osób trzecich. Wystarczy energiczny ruch a przycisk ocierając się o coś może przypadkowo przełączyć się samoistnie.

Testujemy...

Jako, że Razer reklamuje swoje słuchawki jako świetny produkt dla graczy, to właśnie od różnych gier rozpocząłem właściwie testy tego produktu. Na pierwszy ogień poszedł Quake 2, gra od której zaczęła się moja przygoda z profesjonalnym graniem i całym esportem, przez wielu uważana za grę, która zapoczątkowała rozgrywki w trybie 1v1. Mimo 10 lat od premiery, scena tej gry jest wciąż spora i nie trudno znaleźć rywali na serwerach. Po kilku minutach gry byłem naprawdę pod wielkim wrażeniem możliwości, jakie dają te słuchawki. Zlokalizowanie przeciwników na mapie lub ustalenie gdzie i jaką broń w danej chwili podnieśli nie stanowiło żadnego problemu. Podobnie sprawa miała się z powerup’ami zbieranymi przez innych graczy.  Podczas używania głośników odpowiedni dźwięk słyszalny jest tylko w określonej części mapy, mając na uszach słuchawki Razer Piranha wiedziałem, że dany powerup został właśnie zebrany niezależnie od miejsca w którym znajdowałem się na mapie.

Zachwycony możliwościami Piranhi w FPS’ach postanowiłem przetestować je w innym rodzaju gier. Mój wybór padł na Silkroad Online, darmową grę MMORPG osadzoną w świecie Azji i Europy, cieszącą się sporą popularnością w Polsce i w niektórych krajach Europy. Słuchawki sprawdzały się przede wszystkim w ferworze walki, gdzie prowadzony przeze mnie kleryk dość często miał więcej czynności do wykonania niż pozwalał na to czas. W dużym zamieszaniu, kiedy na ekranie monitora dzieje się naprawdę sporo w tym samym czasie, łatwo jest nie zauważyć pewnych rzeczy. I tu z pomocą przychodziły słuchawki Razera. Jeśli nawet nie widziałem, że któraś z postaci jest atakowana, momentalnie to słyszałem, co pozwalało podjąć odpowiednią akcję zanim komuś stała się krzywda.

Po testach gier typowo multiplayerowych, przyszedł czas na NBA Live 2008. Los chciał, że słuchawki testowałem ze złamaną nogą podczas grania w kosza, NBA musiała mi zastąpić prawdziwie boisko. Oprawa dźwiękowa NBA Live 2008 to nie tylko świetna muzyka, ale przede wszystkim efekty dźwiękowe podczas samego meczu. Mając na uszach Razer Piranha mogłem poczuć się faktycznie jak zawodnik lub kibic Sacramento Kings w ARCO Arena. Charakterystyczne piski obuwia na parkiecie, doping kibiców, pokrzykiwania trenerów czy radość zawodników po świetnych zagraniach Shareef Abdur-Rahim’a. Taaak, I love this game, szczególnie w Piranhiach na uszach.

Nie samymi grami jednak człowiek żyje, a nikt normalny nie będzie kupował kilku par słuchawek osobno dla gier, filmów czy muzyki. Warto więc było sprawdzić, jak produkt Razera sprawdza się w innych okolicznościach.

Często używam komunikatorów głosowych, zarówno Skype jak i programów używanych typowo przez graczy: TeamSpeaka oraz Ventrillo. Podczas gier nie miałem okazji przetestować mikrofonu, więc z tym większym zainteresowaniem podszedłem do tych testów. Już po kilku minutach rozmowy okazało się, że mikrofon w tych słuchawkach spisuje się bardzo dobrze. Zbiera punktowo i bardzo dokładnie, z opinii osób, z którymi rozmawiałem wynikało, że mój głos jest czysty, nie ma żadnych zniekształceń.

Z niemała nadzieją rozpocząłem ostatnia fazę testów, czyli sprawdzian Razer Piranha plus muzyka i filmy. Z kinematografii wybrałem filmy Felon i Brugia, specjalnie szukając takich, które różnić się będą ścieżką dźwiękową. Zarówno w przypadku spokojnej i melodyjnej muzyki z Brugii jak i budującej napięcie ścieżce dźwiękowej z filmu Felon, dźwięk był czysty i pełny. Duży plus.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Sprzęt do testów udostępniła niezastąpiona firma
K&M - komputery
ul. Hetmańska 3K (pasaż handlowy)
82-300 Elbląg
tel.: /055/ 235 53 23 | /055/ 233 29

Ekipa





komentarze archiwalne

www.blaszanybebenek.com www.miastoaniolow.com.pl www.barbados.com.pl fahrenheit www.panoramarestauracja.pl friends www.quepasa.com.pl

: startujemy : : nocna kuchnia : : multi-medialnie : : coctail towarzyski : : newsy : : kontakt : : konkursy :

Właścicielem serwisu nocnygdansk.pl jest Agencja Reklamowa PROMONET24
Copyright - 2003-2014 - Gdańskie Vademecum Imprezowicza. Wszystkie prawa zastrzeżone