: startujemy : : nocna kuchnia : : multi-medialnie : : coctail towarzyski :

: newsy : : kontakt : : konkursy :

puby restauracje
kawiarnie kluby
pizzerie kawalerskie
dyskoteki bary
hotele online

www.nocnygdansk.pl/lokale.php?nrlok=106

Strefa Reklamy:




15-01-2007 | Logitech MX 1000 Laser  - K&M

Logitech MX 1000 Laser Cordless Mouse

Kolejna zdobycz z Salonu Komputerowego K&M. Teraz w nasze łapki wpadła najnowsza myszka Logitecha.  Sprzęt, który ma zasługiwać na rewolucję w krainie myszów – dzięki wykorzystaniu  innowacyjnych technologii, uzbrojona w najnowsze zdobycze techniki ogłoszona została królem wśród świata komputerowych gryzoni.

Jakie nowości mają jej w tym pomóc omówię poniżej.
Ale na „sam wpierw” dane techniczne, odcyfrowane z pudełka z produktem.

Charakterystyka techniczna
technologia: optyczna (MX Laser)
komunikacja: bezprzewodowa
tech. Komunikacji: radiowa
rozdzielczość: 1000 dpi
próbkowanie:125 Hz
profil:dla praworęcznych
ilość przycisków: 8
interfejs: USB (+ PS/2)

Główną zmianą jest zastąpienie standardowego układu optycznego  układem laserowym.  Teraz  odbity obraz, docierający do matrycy  (sprawdzającej  powierzchnię 6000 razy na sekundę) jest dużo  wyraźniejszy. Dla „usera” ma to dwa efekty: pierwszy to lepsza precyzja;drugi, możliwość poprawnego działania układu optycznego na większej gamie powierzchni (w końcu będę mógł upolować tę świetną podkładkę z K&Μ :) ).

Drugą, przyjemną dla oszczędnych, jest  to zastosowanie  baterii litowej zamiast dwóch akumulatorów niklowo-kadmowych. Baterie tego typu są  lekkie i charakteryzują się przy tym dużą pojemnością. Czyżby mamy na rynku  naprawdę lekką mysz bezprzewodową i przy okazji długo pracującą na jednym ładowaniu?

Jak zawsze w reklamie wszystko wygląda doskonale. Pozostaje mi sprawdzić to  w praktyce.

Jestem śliczna.
Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni są wzrokowcami. Wiadomo też, że większość sprzętu komputerowego również kupują przedstawiciele płci brzydszej. Tak więc sprzęt trafiający na rynek musi być ładny;) Jakie jest więc urządzenie Logitecha? Myszę  wykonano  bardzo porządnie. Kształtem myszka przypomina poprawioną wersję MX 700. Plastik, użyty do wykonania górnej część jest bardzo podobny, a boki pokryto takim samym plastikiem. Dzięki temu, że miejsce na kciuk zostało trochę powiększone, całość leży w dłoni naprawdę doskonale.
Dla grafika (pod takim kątem sprawdzałem te urządzenie) przyciski działają bardzo dobrze, choć nie tak miękko jak te w najnowszych myszach Microsoftu. Kółko obraca się dobrez,  choć trochę   za bardzo twardo. Przy dłuższej pracy może też być problem z potrzebą zbyt mocnego jego wciskania. Po 10 godzinnej sesyjce w pracy palce już odmawiały posłuszeństwa. Szczególnie, gdy pod kółkiem mamy zaintempletowaną często używaną funkcję. Z nowych i doskonale się sprawdzających w praniu rozwiązań dostaliśmy technologię Tilt-Wheel , która nie dość, że pozwala na odchylanie kółka w lewo i w prawo, to jeszcze rozwiązana jest znacznie lepiej niż w gryzoniach firmy Microsoft (przepraszam za tak częste porównania do sprzętu tej firmy ale właśnie na tych gryzoniach przepracowałem znaczną część życia). Odchylanie działa bardzo pewnie i miękko.

W stosunku do serii MX 500/700/900 w końcu poprawiono umiejscowienie dodatkowych przycisków. W poprzednich modelach często musiałem wzrokowo upolować ich położenie a dopier wtedy nadusić.
Funkcje Cruise Up/Down są teraz obsługiwane przez jeden przycisk, znajdujący się w bardzo bliskim sąsiedztwie kółka. Kolejny dobry ruch w kierunku doskonalenia ergonomii/
Przycisk Quick Switch – również teleportować na lewym bok myszy, pomiędzy przyciskami Back i Forward. Poprzednie rozwiązanie było dla ludzi o bardzo krótkich lub wysportowanych palcach.
Z powyższych wypowiedzi wyraźnie widać, że gryzoń jest dobrym rozwinięciem poprzednich modeli. To co się dało  Logitech postarał się naprawić.

Czym ja patrzę.
Układ optyczny, reklamowany jako rewolucyjny, w praktyce okazuje się być nieco tylko podrasowaną wersją technologii MX. Podczerwony laser świeci ledwo widocznym światłem  i polepsza precyzję myszy, ale cudów nie należy po nim oczekiwać. Mimo usilnych chęci nie zauważyłem jakiegoś skoku jakościowego przy pracy np. Z Gimpem i innym programami graficznymi.
Wykonałem jednak ambitny test, polegający na przesuwaniu myszy po powierzchni, którą stanowiło lustro. Gryzoń ze zwykłym układem optycznym zupełnie się gubił (mój ulubiony Labtec:)),  zaś MX 1000 mało precyzyjnie i skokowo, ale jednak w miarę poprawnie potrafił odnaleźć się na ekranie. Wynika z tego, że  optyka MX 1000 nie tylko na reklamach, ale również w praktyce jest bardziej odporna na odbicia światła i daje sobie radę na różnego rodzaju powierzchniach.


Kto mi zabrał ogonek?
Jak wiadomo, nasza bohaterka należy do gatunku myszy bezprzewodowych. Do zestawu dodawana jest bardzo elegancka ładowarka zintegrowana z odbiornikiem. Podłącza się ją jednym kablem USB do komputera, a drugim - do prądu, poprzez całkiem zgrabny zasilacz. W sprawach kontaktu, jestem pod wrażeniem. Nawet po odejściu na 3 m, kursor dalej zgrabnie przeskakiwał po ekranie. Takie właściwości są przydatne dla domowych Centrów Multimedialnych. Mi akurat przydawało się do oglądania filmów z laptopa podłączonego do Tv. Leżąc wygodnie na kanapie mogłem bez wyłażenia spod kołdry zmieniać filmowy repertuar.

Na początku pisałem, że zastosowanie w myszy baterii litowej znacząco odchudzi jej wagę. Niestety  ciężar  MX 1000 jest stosunkowo duża - nie tak duża jak w niektórych modelach konkurencji, ale jednak. Jest to dla mnie duży zawód, ponieważ po lekkiej baterii litowej spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Jej zaletą jest natomiast nieco większa niż w przypadku zwykłych akumulatorów niklowo-wodorowych, pojemność, a co za tym idzie - dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu.

Z lewej strony myszki znajduje się, bardzo profesjonalnie i elegancko wyglądający, trzypoziomowy wskaźnik naładowania baterii. Składa się on po prostu z trzech zielonych diod LED (ciekawe, kiedy doczekamy się OLED), oraz jednej czerwonej, która świeci się gdy bateria jest bliska rozładowania. Wskaźnik wyłącza się po kilku sekundach nie używania myszy.

Z czym się je.
Za starych czasów soft dodawany do myszy był bardzo skromny. Na dyskietce dostawaliśmy sterowniki, które w praktyce umożliwiały tylko odpalenie gryzonia pod dosem lub windą.  Dzisiejsze standardy są już na szczęście dużo wyższe. Soft   jest teraz bardzo ładny graficznie, łatwiejszy w użyciu i bardziej funkcjonalny. Przypisanie kombinacji klawiszy do wybranego przycisku myszy nie stanowi już problemu. Dla mnie jako webmajstera genialną okazało się przyporządkowanie skrótów klawiszowych dla poszczególnych programów. I tak karkołomne shift-ctr-lewy alt- s zastąpiłem jednym guzikiem. Naprawdę pomocna sprawa.

Co z tego wszystkiego wynika?
Nadeszła pora oceny pod względem przydatności grafika.  Jest to myszka znacznie lepsza i bardziej dopracowana od swoich poprzedniczek. Według mnie wady poprzedniczek zostały poprawione. Nowe oczko daje sobie rade nawet na wynalazkowych powierzchniach typu szklane podkładki. Dla użytkowników lubiących bezprzewodowe gryzonie, jest to w tej chwili najlepsza alternatywa.


Sprzęt do testów udostępniła niezastąpiona firma
K&M - komputery
ul. Hetmańska 3K (pasaż handlowy)
82-300 Elbląg
tel.: /055/ 235 53 23 | /055/ 233 29

Hospes





komentarze archiwalne

www.blaszanybebenek.com www.miastoaniolow.com.pl www.barbados.com.pl fahrenheit www.panoramarestauracja.pl friends www.quepasa.com.pl

: startujemy : : nocna kuchnia : : multi-medialnie : : coctail towarzyski : : newsy : : kontakt : : konkursy :

Właścicielem serwisu nocnygdansk.pl jest Agencja Reklamowa PROMONET24
Copyright - 2003-2014 - Gdańskie Vademecum Imprezowicza. Wszystkie prawa zastrzeżone